Znajdź obiekt w bazie pobytowo-noclegowej:
Znajdź obiekt w bazie pobytowo-noclegowej:

Sokołowsko

Śląskie Davos – pod tą dumną nazwą znane było przed laty malownicze Sokołowsko. Położona na terenie gminy Mieroszów uzdrowiskowa miejscowość mimo wielu lat zaniedbań i zniszczeń nadal zachwyca klimatem, położeniem oraz przepiękną architekturą XIX-wiecznych sanatoriów i dawnych pensjonatów. W dzisiejszej odsłonie naszego cyklu, w którym opisujemy historię miejscowości powiatu wałbrzyskiego zapraszamy do cudownie sennego Sokołowska.

Według mało znanej legendy początki wsi miały być związane z hodowcami bydła, którzy w poszukiwaniu nowych pastwisk, trafili na piękną, żyzną, pełną ziół i kwiatów polanę, położoną w głębokiej dolinie otoczonej stromymi zboczami gór, w środku prastarej Puszczy Sudeckiej. Pierwsze osadnictwo na terenie obecnego Sokołowska i jego okolic pojawiło się na przełomie XIII i XIV wieku. Siedliska usytuowane były na obu brzegach potoku płynącego przez miejscowość. Ich ślady najwyraźniej widać we wschodniej części miejscowości. Sokołowsko powstało jako wieś związana z zamkiem Radosno, u którego stóp leżała. Nie wiadomo dokładnie kiedy miało to miejsce, ale w 1357 roku wymieniono je już jako istniejącą wieś. Rozwijało się jednak słabo, mimo tego, że leżało przy trakcie handlowym, zwanym Wysoką Drogą. Łączył on Czechy ze Śląskiem przez dolinę Ścinawki, Sokołowca, Rybnej i Bystrzycy. Trakt ten biegł przez tereny, które w 1213 roku, król Przemysł Ottokar I ofiarował benedyktynom klasztor w Broumovie. Być może właśnie oni założyli tu pierwszą osadę. Potem dla ochrony granic i traktu wzniesiono zamek Radosno, do którego przypisano też Sokołowsko. W 1356 roku zamek i dobra do niego należące, nabył za 3200 kop groszy Herschel von Rozdalovicz. Już wtedy zamek i okoliczne wsie wchodziły w skład Księstwa Świdnickiego. W 1368 roku księżna Agnieszka, wdowa po księciu Bolku II, oddała zamek i wsie do niego należące biskupowi wrocławskiemu Przecławowi z Pogorzeli, a po jego śmierci, od 1388 roku przejął je Heinrich von Rechenburg. W okresie wojen husyckich zamek został zdobyty, a dobra spustoszone. Potem stał się gniazdem rozbójniczym von Schellendorfów. Wreszcie w 1443 roku zdobyto go, a definitywnie zniszczono po straceniu ostatniego von Schellendorfa w 1497 roku.

 

Hrabina przybywa

Od około 1400 roku, nazwa miejscowości – Görbersdorf (Goerbersdorff, 1357 r.) – była wielokrotnie wzmiankowana w dokumentach, w związku ze znajdującym się w pobliżu zamkiem rycerskim Radosno (Ferudenschloß). Nazwa ta, pochodziła zapewne od nazwiska jednego z rycerzy rezydujących na zamku. W latach 1426-1428 okoliczne tereny zostały splądrowane przez Husytów, którzy napadli na klasztor w Krzeszowie, zamek Ferudenschloß i pobliskie miejscowości. Napady i rabunki Husytów trwały do roku 1443, a po okolicznych zagrodach chłopskich nie pozostało śladu. Z roku 1636 pochodzi pierwsza wzmianka o Görbersdorfie, zawarta w sprawozdaniu Hansa Heinricha Hochberga z Książa. W roku 1644 wojska szwedzkie opanowały Książ, którego właściciel schronił się w Görbersdorfie w domu sołtysa. Na początku XIX wieku istniało tu 14 zagród chłopskich. Miejscowość należała do Hochbergów. Jak podano w Książce z roku 1845, we wsi zamieszkiwało 315 mieszkańców, w tym 7 katolików. Wieś posiadała 64 domy i była wolnym sołectwem. Istniały wówczas dwa młyny wodne, dwa wiatraki holenderskie, jedna gorzelnia, 10 krosien tkackich bawełnianych i 13 krosien lnianych. Działało 10 rzemieślników. Radykalna zmiana w rozwoju miejscowości nastąpiła po roku 1849. W lecie tego roku siostrzenica marszałka Blüchera, hrabina Maria von Colomb, nabyła od Hochbergów tak zwany Mühlengrundstück, na którym założyła w następnym roku zakład leczenia zimną wodą. Maria von Colomb zamierzała zasiedlać kuracjuszami nie tylko Görbersdorf, ale również okoliczne wsie. Arystokratka zakochała się w miejscowości od pierwszego wejrzenia. Zachwycona lokalnym krajobrazem namówiła swojego szwagra dr Hermana Brehmera na utworzenie uzdrowiska leczącego metodą hydroterapii Vincenta Priessnitza. W 1855 r. we wsi zostało uruchomione pierwsze na świecie specjalistyczne sanatorium dla gruźlików, którym zastosowano nowatorską metodę leczenia klimatyczno-dietetycznego. Na jego wzór został stworzony ośrodek leczenia gruźlicy w Davos.

 

Koniec lat świetności

W późniejszym czasie Görbersdorf zyskał miano „śląskiego Davos”, chociaż to Davos powinno nazywać się „szwajcarskim Görbersdorfem (Sokołowskiem)”. Bliskim współpracownikiem dr Brehmera stał się prof. Alfred Sokołowski. Uzdrowisko nie należało do tanich, lecz było dobrze zagospodarowane. Już przed 1888 posiadało pocztę i połączenia telefoniczne. W 1877 przebywało tu 730 kuracjuszy. Pobyt dra Tytusa Chałubińskiego zaowocował pośrednio jego zainteresowaniem Zakopanem, gdyż rozpoczął poszukiwania okolicy zbliżonej do tego uzdrowiska dla zorganizowania w Polsce takiego samego ośrodka leczenia gruźlicy. Po kapitulacji Niemiec 8 maja 1945 roku, wieś została zajęta przez wojska radzieckie, a wkrótce przekazana władzom polskim. Dotychczasowa ludność została wysiedlona do Niemiec, zaś na jej miejsce przybyli polscy przesiedleńcy. Nie posiadające dotąd polskiej nazwy uzdrowisko nazwano Sokołowskiem dla uczczenia zasług prof. Alfreda Sokołowskiego. Po II wojnie światowej pozostało tutaj uzdrowisko o profilu przeciwgruźliczym. Pod naciskiem dr Stanisława Domina zmieniono profil leczenia w kierunku chorób dróg oddechowych. W latach 70. ubiegłego wieku miejscowość zaczęto przekształcać w ośrodek sportów zimowych dla potrzeb klubów wałbrzyskich, docelowo miał powstać Wojewódzki Ośrodek Sportów Zimowych. Jednak z braku pieniędzy nie wszystko udało się zrealizować. Pozostały tylko trasy biegowe (w tym nartorolkowa), które włączono do biegu Gwarków. W ostatnich dziesięcioleciach zaniedbane i pozbawione poważniejszych inwestycji uzdrowisko pogrążało się w upadku. Główne sanatorium, nazwane po II wojnie światowej „Grunwald”, znajduje się w ruinie, dewastacji uległ park zdrojowy oraz skocznia narciarska. Wiele budynków rozebrano. Jedno z najbardziej znanych uzdrowisk na Dolnym Śląsku zostało zamienione w wielki szpital. Pierwsze 15 lat funkcjonowania w tym charakterze, doprowadziło do zagłady prawie połowy infrastruktury uzdrowiskowo-sanatoryjnej, zaniedbania parków, a nawet częściowego ich unicestwienia. Są jednak ludzie, którym los miejscowości leży na sercu. Od 2000 roku działa Towarzystwo Rozwoju Sokołowska. Do głównych zasług stowarzyszenia należy zatrzymanie likwidacji dawnego sokołowskiego ZOZ-u. Dzięki staraniom organizacji, w jego miejsce powstał niepubliczny zakład opieki zdrowotnej, który do dziś jest głównym pracodawcą miejscowości.

Wraca życie

O „śląskim Davos” pisze się w ogólnopolskich mediach, a dzięki fundacji In Situ stało się ono oazą ludzi kultury. To dzięki szefom fundacji Bożennie Biskupskiej i Zygmuntowi Rytce, którzy przeprowadzili się do Sokołowska z podwarszawskiej Podkowy Leśnej, w powiecie wałbrzyskim zagościli twórcy z pierwszych stron gazet. Ogromnym sukcesem okazały się I Międzynarodowe Warsztaty Dokumentalistów. Dzięki fundacji miała także miejsce inauguracja działalności muzeum Krzysztofa Kieślowskiego, które ma mieć swoją siedzibę w dawnym sanatorium dra Brehmera. Wybitny reżyser spędził w Sokołowsku swoją młodość, co upamiętnia tablica na domu, w którym mieszkał przy ul. Głównej. Dzięki zabiegom In Situ ponad dwieście osób podpisało list otwarty do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie odbudowy spalonego sanatorium dra Brehmera. Akcję wspierają m.in. Krystyna Janda i Jerzy Stuhr. Dziś trwają prace remontowe w dawnym sanatorium dra Brehmera

Mateusz Mykytyszyn Nowe Wiadomości Wałbrzyskie 2010

 
Uzdrowiska - strona główna
zmienklimat
bazaobiektowiuslug_off


Tajemniczy Dolny Śląsk - serwis miłośników tajemnic i odkrywców skarbów
porady
newsletter

Login:
Email:

profilelecznicze
rodzajezabiegow
Reklamy

ULOTKI.net

Tajemniczy Dolny Śląsk - serwis miłośników tajemnic i odkrywców skarbów

 Przedsiębiorstwo Uzdrowisko Ciechocinek S.A   Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju   Pałac Jedlinka